8/30/2013

Zakupy z sierpnia

Hello :D
Sierpień powoli się kończy. Zapewne na wielu blogach pojawią się jakieś podsumowania tego miesiąca, denka, zakupy i co tam ktoś jeszcze zapragnie. Ja też chciałabym napisać o nowościach, które w tym miesiącu wpadły do mojej szafy i kosmetyczki. Trochę tego jest, ale pocieszam się myślą, że zdecydowaną większość miałam na swojej zakupowej liście ^^


Tak prezentuje się praktycznie cała gromadka. Brakuje tutaj tylko lusterka - w końcu mogę sobie wygodnie siedzieć podczas wykonywania makijażu, jea. Wciąż nie wiem, jak sobie bez niego radziłam. Swoje kupiłam w sklepie po 5 zł, ale podobne widziałam w Rossmannie, i to tam na początku miałam kupić swoje. A, no i brakuje bielizny, ale tu nie ma co pokazywać :D



Zacznijmy od kosmetyków pielęgnacyjnych. Wykorzystałam gazetkę z Biedronki i promocje w Rossmannie (akurat były na wszystko to, co chciałam ^^). Peeling ma ładny zapach, kosztował ok. 3,50 zł. Całkiem ładnie ściera, lubię te peelingi, a teraz wypróbowałam po prostu nową wersję zapachową. Płyn micelarny (ok. 4,50), zachwalany na blogach, mi też przypasował. Suchy szampon (5,99 w promocji) kupiłam dzisiaj, więc nic nie powiem, bo nawet nie testowałam. Pianka o zapachu brzoskwini (3,49 w promocji) to jeden z moich ulubionych produktów. Szampon to kolejny zakup z Biedronki, raczej średni, wzięłam bo potrzebowałam na gwałt. Kosztował ok. 7-8 zł. Żel z Isany, na promocji za 3 zł, ładnie pachnie, ogólnie całkiem przyjemny. 



Dalsza część kosmetyków. Jedwab z Biosilka, kosztował 3,39 zł w Biedronce. Kupiony dzisiaj, będę testować. Krem za 2,50 z Biedronki, potrzebowałam czegoś na szybko. Ładnie nawilża, ale jego zapach kojarzy mi się ze środkami czystości :D Podkład z Sensique (7,99 zł) to mój pierwszy produkt tej firmy, ale raczej nie ostatni, bo ten sprawdza się dobrze. Złota kredka z Catrice to też pierwszy produkt. Kupiona na wyprzedaży za 4 zł, na początku słabo się utrzymywała na powiece, ale teraz nauczyłam się z nią współpracować. Tusz z Wibo (ok. 9 zł) i puder Synergen (6,99 zł na promocji) to stali bywalcy mojej kosmetyczki.



Zupełnie nie miałam pomysłu, jak pokazać moje nowe ubrania. W sumie nowe to może nie do końca odpowiednie słowo, bo praktycznie wszystkie pochodzą z second-hand'u. Tak jak wyżej pokazane koszulki. Pierwsza i trzecia są od Dorothy Perkins, druga i czwarta H&M. Ostatnia jest z Hollistera, kupiona głównie z myślą, że będę w niej chodzić po domu, bo raczej nie jest to mój styl. Ale jak zobaczyłam metkę, to nie chciałam jej zostawić :D Pozostałe są bardzo uniwersalne i będą idealnie pasować do codziennych stylizacji. Kupowałam je ostatniego dnia dostawy, kiedy kilogram jest za 12 zł, i sądzę, że razem jakoś tyle kosztowały. 



Cekinową sukienkę kupiłam z wyprzedaży w Orsay. Kosztowała 30 zł, a ja pomyślałam, że w sumie mam tylko jedną sukienkę na jakieś imprezy. Więc kupiłam tą, ale muszę ją jeszcze zwęzić, bo jest za duża. Pozostałe rzeczy pochodzą z sh. Różowy sweterek bardzo fajnie leży i będzie idealny na chłodniejsze dni. W sweterku w paski najbardziej spodobał mi się ten ptak, jest uroczy. A spodnie od piżamy kupiłam przez to, że mają nadruk z Hello Kitty :D



A teraz moja największa perełka! Kupiona dzisiaj, w tym samym sh, za ok. 15 zł. Jest z New Look, cieplutka, ładniutka i nie zniszczona. Idealna na nadchodzącą jesień ♥

Tak prezentują się moje zakupy. Znacie któreś z tych kosmetyków? Podobają Wam się ubrania? :)

18 komentarzy:

  1. ooo ale śliczny płaszczyk dorwałaś ;D
    zazdroszczę, ja rzadko kiedy znajdę coś fajnego ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. Płaszczyk zabieram, resztę też! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ta sukienka za 30zl ommmmm <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Widać, że udane zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie się podoba ostatnia koszulka <3

    OdpowiedzUsuń
  6. mam identyczne szpilki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedwab z Biosilka jest cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Pidżamowe gatki rządzą! Buty piękne, ale nie będę chodzić, bo już w wieku 14 lat mam 174 cm wzrostu. I tak bym się poprzewracała. Ja w to lato miałam parcie na sukienki i bokserki. Żelu z Isany nie lubię. Mam taki o zapachu jogurtu i owoców. Strasznie mało wydajny, choć śmiesznie tani. Fajne zakupki. pozdrawiam!

    okiemgimnazjalistki.blogspot.com <---- zapraszam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  9. Buty świetne. :) Większość kosmetyków miałam i się sprawdziła. Ciekawa jestem tego szamponu Garfnier Fructis. ;)

    OdpowiedzUsuń

Spam i obraźliwe, niekulturalnie napisane komentarze nie będą tolerowane. elo.