Dzisiaj był ostatni dzień szkolny w tym roku! Jeszcze tylko kilka dni i święta, strasznie szybko minął czas adwentu. Nie mogę się doczekać Wigilii, ale trochę dziwnie, że przez tyle czasu nie zobaczę znajomych, bo pewnie spotkamy się dopiero po świętach.
Dzisiaj mieliśmy tez klasową wigilię. Oczywiście, bez żadnej organizacji, ale no powiedzmy, że jako tako wyszła. Szkoda, że sporo osób się nie pojawiło, ale taką już mam klasę. Ale z tymi, co byli, złożyłam sobie życzenia, i w sumie to tyle, bo większość czasu spędziłam na korytarzu. Brakuje mi atmosfery gimnazjum, gdzie te Wigilie były naprawdę porządne, panowała taka wesoła atmosfera, a my biegaliśmy po szkole i składaliśmy wszystkim życzenia...
Tutaj takim miłym aspektem było wspólne, szkolne kolędowanie. Najpierw obejrzeliśmy jasełka dzieci z podstawówki, a potem zaczęliśmy śpiewać. A że w mojej szkole jest garstka osób, zrobiło się bardzo miło :3
Za niedługo muszę jechać do kościoła na spowiedź. Ale póki co siedzę sobie przy grzejniku, jem słodycze z paczki i planuję zacząć sprzątanie. Nie mogę tutaj tez nie wspomnieć o cudownym prezencie od Weroniki, która sprawiła mi ogromną radość, spełniła małe marzenia kosmetyczne i w ogóle trafiła z tym prezentem. Jednak i tak lepszy jest prezent od jej mamy, cudowna bombka, która wkrótce zawiśnie na mojej choince <3
Baby Lips, małe marzenie! I paletka, o której jest ostatnio bardzo głośno na blogach, od razu wpadła mi w oko, dopiero potem zobaczyłam pierwsze posty, i nie mogłam się doczekać ;)










































